Co projektowanie ekosystemowe oznacza dla szkółkarzy?

Projektowanie ekosystemowe zmienia sposób, w jaki projektanci wybierają rośliny. Coraz większego znaczenia nabierają gatunki rodzime, dopasowane do siedliska, wspierające retencję wody i bioróżnorodność. W efekcie zmieniają się oczekiwania wobec materiału szkółkarskiego, a wiedza producentów staje się coraz ważniejszym elementem procesu projektowania. Coraz częściej szkółkarze pełnią rolę partnerów projektantów i inwestorów, a nie tylko dostawców roślin.

Artykuł powstał na podstawie wystąpienia dr inż. arch. kraj. Joanny Rayss pt. „Projektowanie ekosystemowe a materiał szkółkarski – nowe wymagania, nowe szanse”, wygłoszonego podczas Konferencji Szkółkarskiej 2025 w Bydgoszczy.

Zmiana 1. Rynek potrzebuje innych roślin niż jeszcze kilkanaście lat temu

Jeszcze niedawno w wielu projektach głównym kryterium doboru roślin były walory dekoracyjne. Dziś coraz większe znaczenie mają również funkcje, jakie rośliny pełnią w krajobrazie – od wspierania obiegu wody po tworzenie siedlisk dla owadów i ptaków.

Projektanci poszukują gatunków rodzimych, dobrze przystosowanych do lokalnych warunków siedliskowych, wspierających retencję wody i bioróżnorodność. Wzrasta zainteresowanie roślinami odpornymi na okresowe susze i zalewanie.

Coraz większą rolę odgrywają m.in. rodzime topole, takie jak topola czarna (Populus nigra), topola biała (Populus alba) czy osika (Populus tremula), a także wierzby wykorzystywane w projektach związanych z gospodarowaniem wodą, m.in. wierzba biała (Salix alba) i wierzba wiciowa (Salix viminalis). W projektach częściej pojawiają się również rodzime brzozy, np. brzoza omszona (Betula pubescens), oraz drzewa i krzewy owocowe, takie jak głóg jednoszyjkowy (Crataegus monogyna), jabłoń dzika (Malus sylvestris) czy tarnina (Prunus spinosa).

 

→ Jakie konkretnie gatunki mogą zyskiwać na znaczeniu?

Sprawdź artykuł: Jakich roślin będzie potrzebował rynek zieleni w najbliższych latach?

 

Zmiana 2. Zmieniają się oczekiwania wobec formy materiału szkółkarskiego

Zmianie ulega nie tylko dobór gatunków, ale również oczekiwania dotyczące formy materiału szkółkarskiego.

W wielu realizacjach odchodzi się od formalnych kompozycji. Poszukiwane są rośliny, które pozwalają odtworzyć charakter naturalnych zbiorowisk i budować przestrzenie bliższe przyrodzie. W takich projektach wykorzystywane są rośliny o naturalnym pokroju, m.in. drzewa wielopniowe. Dobrym przykładem jest brzoza brodawkowata (Betula pendula).

To kierunek, który wpływa nie tylko na sposób projektowania, ale również na organizację produkcji szkółkarskiej.

Zmiana 3. Szkółkarze stają się partnerami w procesie projektowym

Do tej pory często rozmowy między projektantem a szkółkarzem dotyczyły głównie dostępności materiału i terminów dostaw.

Wraz ze wzrostem znaczenia funkcji ekologicznych roślin rośnie zapotrzebowanie na praktyczną wiedzę o ich zachowaniu w różnych warunkach siedliskowych. Projektanci chcą wiedzieć nie tylko, jak roślina wygląda, ale również jak będzie funkcjonowała za kilka czy kilkanaście lat.

Taką wiedzą dysponują szkółkarze. Wieloletnia produkcja i obserwacja roślin pozwala im ocenić tempo wzrostu gatunków, ich odporność oraz możliwości adaptacyjne. Nie każdy gatunek sprawdzi się w każdych warunkach, a wybór roślin wymaga uwzględnienia wielu czynników – od rodzaju gleby i dostępności wody po warunki miejskie czy przewidywane zmiany klimatu.

Rolą szkółkarzy jest nie tylko dostarczenie materiału roślinnego, ale również dzielenie się wiedzą o możliwościach i ograniczeniach poszczególnych gatunków. Dotyczy to zarówno roślin rodzimych, jak i gatunków obcych, które mogą okazać się wartościowym uzupełnieniem lub alternatywą.

Projektowanie ekosystemowe zmienia nie tylko sposób projektowania przestrzeni, ale również relacje pomiędzy uczestnikami rynku zieleni. Wraz z tymi zmianami rośnie rola wiedzy o roślinach, ich funkcjach oraz możliwościach zastosowania w zmieniających się warunkach środowiskowych.

 

Czytaj także

Jakich roślin będzie potrzebował rynek zieleni w najbliższych latach?

Poznaj grupy roślin, które według Joanny Rayss będą odgrywać coraz większą rolę.