Jak promować rośliny w social mediach?
Jak skutecznie sprzedawać rośliny w czasach, gdy klienci szukają nie tylko pięknego ogrodu, ale również odpoczynku i równowagi? Hubert Lamański, ogrodnik, florysta i twórca internetowy obserwowany przez ponad 350 tys. osób, przekonywał, że przyszłość marketingu w branży ogrodniczej należy do autentyczności, emocji i budowania relacji. Swoimi doświadczeniami podzielił się podczas Seminarium Wiedza dla Handlu i Producentów, które odbyło się 3 września na 33. Targach ZIELEŃ TO ŻYCIE 2026.
Czy w marketingu ogrodniczym komunikujemy to, czego oczekują klienci?
„Ile kosztuje godzina czystego umysłu?” – tym pytaniem Hubert Lamański rozpoczął swoje wystąpienie. Na scenę wyszedł z dłońmi ubrudzonymi ziemią, by pokazać kontrast między światem przepełnionym informacjami a prostym doświadczeniem kontaktu z naturą. Jego zdaniem coraz więcej osób szuka w ogrodnictwie czegoś więcej niż hobby czy sposobu na zagospodarowanie przestrzeni. Praca z roślinami staje się okazją do wyciszenia, oderwania od ekranów i odzyskania równowagi po intensywnym dniu.
To ważna wskazówka dla producentów roślin, szkółkarzy i centrów ogrodniczych. Klient nie zawsze kupuje wyłącznie konkretną odmianę, wielkość sadzonki czy efekt dekoracyjny. Często poszukuje również doświadczenia, które roślina może wnieść do jego codziennego życia.

Korzyści, nie tylko parametry
Hubert Lamański zwrócił uwagę na jeden z najczęstszych błędów komunikacyjnych branży ogrodniczej: nadmierne koncentrowanie się na technicznych cechach produktu. Wysokość sadzonki, wymagania glebowe czy nazwa odmiany są ważne, ale nie zawsze wystarczają, by zainteresować odbiorcę:
„Może klient kupuje 20 minut ciszy we własnej głowie po 8 godzinach pracy w korporacji?” – pytał.
W jego ocenie skuteczny marketing roślin powinien łączyć wiedzę ogrodniczą z opowieścią o emocjach, stylu życia i potrzebach człowieka. Zamiast ograniczać komunikację do opisu produktu, warto pokazywać, jak rośliny zmieniają przestrzeń i codzienne doświadczenia jej użytkowników.
Nie oznacza to rezygnacji z informacji o uprawie i pielęgnacji. Chodzi raczej o zmianę punktu wyjścia: najpierw zainteresować odbiorcę, a następnie dostarczyć mu wiedzy potrzebnej do świadomego zakupu.
Social media w branży ogrodniczej. Jak budować zainteresowanie i sprzedaż?
Istotną część wystąpienia Hubert Lamański poświęcił mediom społecznościowym. Jego profile na Instagramie, Facebooku, YouTubie i TikToku obserwuje łącznie ponad 350 tys. osób. Przekonywał, że social media nie powinny być wyłącznie katalogiem produktów. Tymczasem wiele firm publikuje przede wszystkim zdjęcia roślin, ceny i standardowe opisy, pomijając ludzi, emocje i historie, które mogłyby zainteresować potencjalnych klientów.
Jako przykład przedstawił dwa sposoby komunikowania tej samej rośliny – begonii Begonia maculata. Pierwszy opierał się na zdjęciu, nazwie i podstawowych informacjach. Drugi budował atmosferę odpoczynku i zachęcał do wyobrażenia sobie rośliny we własnym domu. Różnica polegała nie na samym produkcie, lecz na sposobie opowiedzenia o nim.
Podczas seminarium Hubert przeprowadził również krótką demonstrację, nagrywając relację na Instagram bezpośrednio ze sceny. W kilkudziesięciu sekundach pokazał, gdzie się znajduje, czym się zajmuje i jakie przesłanie chce przekazać odbiorcom. To przykład komunikacji, która nie wymaga rozbudowanej produkcji, ale opiera się na osobowości twórcy, autentyczności i bezpośrednim kontakcie ze społecznością.

Marka osobista i zaufanie jako narzędzia sprzedaży
„Ludzie nie kupują od firm, ludzie kupują od ludzi, którym ufają” – podkreślał Hubert Lamański.
Według niego pokazywanie kulis pracy, własnego podejścia do roślin oraz rzeczywistych realizacji pomaga skracać dystans między marką a klientem. Odbiorca, który obserwuje proces tworzenia ogrodu i poznaje osobę stojącą za projektem, może łatwiej wyobrazić sobie podobne rozwiązanie we własnej przestrzeni. Przedstawił również trzy autorskie projekty, poprzez które rozwija swoją komunikację:
- WowGarden – cykl na YouTubie prezentujący prywatne ogrody, ich właścicieli oraz emocje związane z tworzeniem i pielęgnowaniem zieleni.
- Akcja Warzywnik – inicjatywa społeczna angażująca również firmy z branży, w ramach której powstała m.in. strefa warzywna przy szpitalu dziecięcym.
- Kierunek Zielona Polska – projekt pokazujący interesujące zielone przestrzenie i mniej oczywiste miejsca w Polsce.
Każdy z tych formatów dociera do odbiorców poprzez inny rodzaj treści, ale wszystkie łączy wspólna idea: budowanie zainteresowania roślinami poprzez doświadczenia, historie i bliskość natury.
Autentyczność przewagą konkurencyjną w biznesie
Zdaniem Huberta Lamańskiego firmy ogrodnicze nie muszą kopiować popularnych formatów ani tworzyć kosztownych kampanii, aby skutecznie docierać do klientów. Ważniejsze jest znalezienie własnego języka komunikacji i konsekwentne pokazywanie tego, co wyróżnia markę.
Dla szkółki może to być wiedza producenta i historia uprawianych roślin. Dla centrum ogrodniczego – relacje z klientami i praktyczne inspiracje. Dla firmy projektującej ogrody – proces powstawania realizacji oraz zmiany, jakie zieleń wnosi do życia jej użytkowników.
Prelegent podkreślał, że jego sposób komunikacji nie jest uniwersalną receptą na sukces. To model wypracowany na podstawie własnych doświadczeń, który przynosi efekty w jego działalności. Każda firma powinna jednak poszukać własnej drogi.
Jak skuteczniej promować rośliny?
Wystąpienie pokazało, że marketing w branży ogrodniczej może wykraczać poza prezentowanie asortymentu i promocji cenowych. Rośliny mają wartość użytkową i estetyczną, ale są również częścią doświadczeń związanych z odpoczynkiem, naturą i jakością życia.
Dla producentów i sprzedawców oznacza to możliwość budowania komunikacji, która nie tylko informuje o ofercie, lecz także pomaga klientom zrozumieć, dlaczego warto otaczać się zielenią.
„Prawda to jest największa waluta w sieci” – podsumował Hubert, zachęcając branżę do odważniejszego pokazywania własnej pracy, pasji i doświadczenia.