Jak skutecznie promować centrum ogrodnicze?
Skuteczny marketing w branży ogrodniczej nie zaczyna się od publikowania postów, lecz od poznania marki, klientów i jasno określonego celu. Jak przełożyć tę zasadę na codzienną działalność centrum ogrodniczego? O swoich doświadczeniach opowiedział Marek Bartosiewicz z Centrum Ogrodniczego Hortorus podczas Seminarium Wiedza dla Handlu i Producentów, które odbyło się 3 września na targach ZIELEŃ TO ŻYCIE 2026.
Skuteczny marketing w branży ogrodniczej to proces, nie przypadek
Marek Bartosiewicz od lat związany jest z rodzinnym centrum ogrodniczym Hortorus. Zaczynał od pracy przy roślinach i obsługi klientów, dziś odpowiada za działania marketingowe firmy. Podczas wystąpienia zwrócił uwagę na częsty problem: tworzenie treści tylko po to, by regularnie pojawiały się w mediach społecznościowych. Tymczasem każda publikacja powinna wynikać z konkretnego celu.
Prelegent przedstawił proces marketingowy stosowany w Hortorusie. Obejmuje on osiem etapów: analizę, określenie celu, strategię, przygotowanie komunikatu, realizację, dystrybucję, pomiar efektów i wyciąganie wniosków.
Od czego zacząć marketing centrum ogrodniczego?
Zdaniem Marka Bartosiewicza fundamentem skutecznych działań są odpowiedzi na cztery pytania:
- Kim jesteśmy jako marka?
- Co sprzedajemy?
- Do kogo kierujemy ofertę?
- Z kim konkurujemy?
Dopiero na tej podstawie można zdecydować, czy kampania ma budować rozpoznawalność, wzmacniać wizerunek, angażować odbiorców czy bezpośrednio wspierać sprzedaż. W branży ogrodniczej ma to szczególne znaczenie. Sezonowość wymaga wcześniejszego planowania, ponieważ w szczycie sezonu większość zasobów firmy pochłania bieżąca obsługa klientów.
Prosta reklama może przynieść duże efekty
Jednym z najciekawszych przykładów przedstawionych podczas seminarium była krótka, humorystyczna reklama Hortorusa oparta na internetowym trendzie. Materiał powstał szybko, bez kosztownej produkcji. Mimo to przez około dwa lata wygenerował blisko 250 tys. wyświetleń i 13 tys. kliknięć przy budżecie wynoszącym 127 zł miesięcznie. Współczynnik klikalności (CTR) osiągnął 4,8%.
Jak podkreślił prelegent, o skuteczności reklamy nie decyduje rozmach produkcji, lecz trafność pomysłu i komunikatu. W Hortorusie testowano kilka wersji tego samego materiału, zmieniając jego zakończenia i kierując odbiorców do różnych miejsc. Pozwoliło to porównać wyniki i skoncentrować budżet na najskuteczniejszym wariancie.
Jak mierzyć skuteczność marketingu w branży ogrodniczej?
Dużym wyzwaniem dla stacjonarnych centrów ogrodniczych pozostaje ocena wpływu reklamy internetowej na sprzedaż. Marek Bartosiewicz wskazał prostą metodę: wykorzystanie kodów promocyjnych przypisanych do konkretnych kampanii. Liczba klientów korzystających z kodu oraz wartość ich zakupów pozwalają lepiej ocenić efekty działań.
Przedstawił również wyniki Hortorusa. W ciągu pięciu lat liczba obserwujących profil firmy na Instagramie wzrosła o około 18 tys., a społeczność na Facebooku – z około 7 tys. do blisko 50 tys. Według szacunków firmy marketing przyczynia się do wzrostu sprzedaży stacjonarnej o około 15%. Prelegent zaznaczył jednak, że dokładne określenie wpływu reklamy na wizyty w centrum ogrodniczym pozostaje trudne.
Skuteczny marketing wymaga wyciągania wniosków
Ważnym elementem wystąpienia była potrzeba regularnej oceny działań. Czy kampania osiągnęła cel? Dlaczego zadziałała lub nie? Co warto zmienić następnym razem? To właśnie odpowiedzi na te pytania pozwalają stopniowo poprawiać komunikację i rozsądniej wykorzystywać budżet.
Wniosek z wystąpienia Marka Bartosiewicza: marketing centrum ogrodniczego warto planować z takim samym namysłem jak inne procesy biznesowe. Dobry pomysł przyciąga uwagę, ale dopiero strategia, pomiar i konsekwencja pomagają przełożyć ją na realne efekty.